Opublikowano

Jurasik: najwięcej zawdzięczam „Kosie”

– Najpierw chciałem być kominiarzem. Potem „mundurowym” – strażakiem, policjantem. Chodzić po mieście z bronią, łapać złodziei. Nigdy tak na dobrą sprawę nie myślałem, że będę grał w piłkę ręczną. Gdybym został w Żaganiu, pewnie byłbym dziś strażakiem lub policjantem… Miałem jednak to szczęście, że w wieku juniorskim wyłowił mnie trener Giennadij Kamielin – mówi w wywiadzie dla „Magazynu Sportowego” Mariusz Jurasik.